piątek, 8 stycznia 2016

Wypadek Krzysztofa

       Pół roku później Hana była już w siódmym miesiącu ciąży. 
  Krzysztof dziś miał wrócić wcześniej. Hanę zaniepokoiło to , że mąż nie odbiera teledonów. 
  Po chwili usłyszała dzwonek do drzwi. Poszła je otworzyć . A w drzwiach ujrzała policję. 
Pol; Dzień dobry. Czy to pani Hana Radwan żona Krzysztofa Radwana?
H; Tak . A coś się stało? 
Pol; Pani mąż miał wypadek. 
H; Że co ?! Gdzie on leży ? W którym w szpitalu? 
Pol; Szpital kliniczny w Leśnej Górze. 
H; Dobra wiem , gdzie to jest. 
  Hana wzięła Basię i zaprowadziła ją do Leny , a sama pojechała taksówką do szpitala. 
   Od razu podeszła do recepcji. 
Piel; Pani doktor w czyśm pani pomóc ? 
H; Mojego męża przywieziono z wypadku. 
Piel; O doktora Radwana ? 
H; Tak. A coś się stało? 
Piel; Chirurdzy go operują. 
H; Dziękuję. 
  Hana poszła pod blok operacyjny . Miała nadzieję , że się dowie czegoś więcej. 
 Ale po pietnastu minutach zasnęła na krześle .  
  Dwie godziny później z bloku wyszła Wiktoria. A Hana się obudziła.  
H; Wiki co z Krzyśkiem?
W; Żyje , ale jest w śpiączce. Stan Krzysztofa jest ciężki , ale stabilny. Dwie następne doby będą decydujące. 
H; Dzięki. Mogę do niego wejść .
W; Myślę , że to nie najlepszy pomysł w twoim stanie Hana. 
H; Ale dlaczego? 
W; I tobie mam tłumaczyć. 
 Hana pokiwała głową twierdząco.  
W; Hana stres wywołany dzisiejszymi emocjami może doprowadzić do przedqczesnego porodu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz