Trzy tygodnie później przyszła kolej , aby Basię zaszczepić. Ale jak namówić prawie pietnasto miesięczne dziecko do szczepienia.
Nadszedł dzień Basi szczepień.
B; Mamo ale ja nie chcę żadnych szczepień.
H; Skarbie , ale to dla twojego dobra .
K; Basiu mama ma rację. Zresztą to dwa małe ukłucia i po bólu .
B; Ale ja nie chcę !
H; Co powiesz na to jak będziesz grzeczna to w nagrodę pójdziemy na lody ?
Basia chwilę się zastanowiła.
B; Dobrze. Ale ma być potem nagroda po szczepieniu.
K; Dobrze.
Pojechali do przychodni , gdzie Basia miała zostać za szczepiona.
Basia spojrzała na dzieci , które siedziały w poczekalni. Najmłodsze musiało mieć z sześć miesięcy. A najstarsze z dwanaście lat.
Basię wyczytano , więc rodzice z Basią weszli do środka.
Lekarz przebadał Basię i kazał jej się położyć .
A Basia się położyła. A pan doktor zrobił jeden zastrzyk i drugi.
Lek; I po bólu . Trzymaj w nagrodę.
Podał dziewczynce zestaw lekarski . Gdy wyszli z przychodni tak jak Hana i Krzysztof obiecali poszli na lody .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz