środa, 6 stycznia 2016

Szczepienie Basi

   Trzy tygodnie później przyszła kolej , aby Basię zaszczepić. Ale jak namówić prawie pietnasto miesięczne dziecko do szczepienia. 
  Nadszedł dzień Basi szczepień.  
B; Mamo ale ja nie chcę żadnych szczepień. 
H; Skarbie , ale to dla twojego dobra . 
K; Basiu mama ma rację. Zresztą to dwa małe ukłucia i po bólu . 
B; Ale ja nie chcę ! 
H; Co powiesz na to jak będziesz grzeczna to w nagrodę pójdziemy na lody ? 
  Basia chwilę się zastanowiła. 
B; Dobrze. Ale ma być potem nagroda po szczepieniu. 
K; Dobrze. 
  Pojechali do przychodni , gdzie Basia miała zostać za szczepiona. 
  Basia spojrzała na dzieci , które siedziały w poczekalni. Najmłodsze musiało mieć z sześć miesięcy. A najstarsze z dwanaście lat. 
 Basię wyczytano , więc rodzice z Basią weszli do środka. 
   Lekarz przebadał Basię i kazał jej się położyć . 
 A Basia się położyła.  A pan doktor zrobił jeden zastrzyk i drugi. 
 Lek; I po bólu . Trzymaj w nagrodę. 
 Podał dziewczynce zestaw lekarski . Gdy wyszli z przychodni tak jak Hana i Krzysztof obiecali poszli na lody .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz