niedziela, 10 stycznia 2016

Wyjazd Hany z Izraela 1.2

   Hana po wyjściu od ojca pojechała do mieszkania swojego i Kamila . Spakowała swoje rzeczy i pojechała do adwokata. 
 Kancelaria adwokacka 
 Hana weszła do kancelarii. 
Apk.; Dzień dobry. Czyśm pani pomóc? 
H; Dzień dobry. Czy zastałam mecenasa Konila? 
Apk.; Tak. 
H; Dałoby radę teraz się spotkać ? 
Apk; Za godzinę ma przyjść klient. Ale teraz nikogo nie ma. Zapraszam. 
  Hana poszła za aplikantką. A ta zapzapukała do drzwi. 
Apk; Panie mecenasie. Przyszła do pana młoda dziewczyna. I potrzebuje chyba pana pomocy. 
Mec; Proszę wpuść ją. 
 Hana weszła do środka. 
H; Dzień dobry Panie mecenasie. 
Mec; Dzień dobry pani Hano. W czym mogę pani pomóc?
H; Panie mecenasie chciałam sprzedać swoje i Kamila mieszkanie . 
Mec; A co na to pan Kamil? 
H; Kamil tydzień temu zmarł w wypadku.
Mec; Moje najszczersze kondolencje. A skąd pani wzięła ten pomysł ? 
H; Wszystko mi tu przypomina Kamila.  Mógłby pan tym się zająć. Ja wyjeżdżam z Izraela. 
Mec; A co z rzeczami pana Kamila? 
H; Przed sprzedaniem po proszę teścia niech zabierze rzerzeczy Kamila.
Mec; Dobrze pani. 
  Hana kilka dni później wyjechała do Polski. Gdzie chciała zacząć życie układać na nowo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz