Zbliżało się ulubione święto Hany. Hana kochała walentynki. Mogła wysłać kartkę do swego ukochanego .
Bo tak naprawdę nie umiała sama powiedzieć Krzysztofowi , co tak naprawdę do niego czuje.
W ten dzień Hana wstała bardzo wcześnie. Za nim poszła do pracy , wybrała się do mieszkania Krzysztofa i wrzuciła mu Walentynkę.
O koło południa podczas swego dyżuru do gabinetu wszedł Krzysztof.
K; Cześć Hana. Co powiesz na kolację przy świecach?
H; Jasne , że pójdę.
Wieczorem Hana wyszykowała się. Ubrała swą najlepszą sukienkę , włożyła beżowe rajstopy i kozaki na szpilkach.
Tego wieczoru Krzysztof wyznał Hanie swą miłość do jej osoby. A ta przyznała mu , że kocha go pewnego czasu.
Rok później
Hana od kilku dni źle się czuła nie wiedziała co zrobić tym fartem.
Postanowiła, że pójdzie do Leny na badania.
H; Lena mogłabyś mnie zbadać ?
L; Jasne , ale powiedz co się dzieje?
H; Od kilku dni co rano wymiotuję. Boli mnie brzuch i głowa. Jestem jakś senna i odwodniona.
L; Połóż się i odsłoń bluzkę.
Hana posłusznie się położyła.
L; Od strony internistycznej nie widzę nic tu mie pokojącego.
H; W takim razie co mi jest ?
L; Kiedy ostatnio miałaś miesiączkę?
H; Sześć tygodni temu ?
L; Żartujesz sobie ?
H; Nie.
L; Hana ty jesteś w ciąży.
H; Niby jak to możliwe.
L; Zaraz się przekonamy. Zrobię Ci USG brzucha.
Hana pokiwała głową. Tak jak mówiła Lena , młoda lekarka jest w dziewiątym tygodniu bliźniaczej ciąży.
Dziewięć miesięcy później na świecie pojawili mały Adrian i Adrianna.
niedziela, 14 lutego 2016
Szczera rozmowa z Darkiem 1. 12
Hana po rozmowie z Krzysztofem postanowiła porozmawiać z Darkiem. Była w ciąży , ale nie wiedziała jak koledze to przekazać.
H; Darek możemy szczerze porozmawiać?
D; Jasne zapraszam do gabinetu?
Hana poszła za kolegą do gabinetu.
D; Hana co chciałaś mi powiedzieć?
H; Czy ja powiedziałam , że cję ci coś powiedzieć? Powiedziałam , że chcę z tobą szczerze porozmawiać?
D; Hana ja doskonale widzę , że coś przed demną ukrywasz?
H; Darek niby co miała bym przed tobą ukrywać ?
D; No sam niewiem. A właśnie gratuluję Ci ciąży?
H; Darek skąd wiesz ? Jednak podłuchiwałeś !
D; Hana wcale nie podłuchiwałem to jedno. A po drugie brzuch powoli Ci się zaokrągla.
H; Przepraszam.
D; Za co ?
H; Za to , że Ci od razu nie powiedziałam. I , że się uniosłam.
H; Darek możemy szczerze porozmawiać?
D; Jasne zapraszam do gabinetu?
Hana poszła za kolegą do gabinetu.
D; Hana co chciałaś mi powiedzieć?
H; Czy ja powiedziałam , że cję ci coś powiedzieć? Powiedziałam , że chcę z tobą szczerze porozmawiać?
D; Hana ja doskonale widzę , że coś przed demną ukrywasz?
H; Darek niby co miała bym przed tobą ukrywać ?
D; No sam niewiem. A właśnie gratuluję Ci ciąży?
H; Darek skąd wiesz ? Jednak podłuchiwałeś !
D; Hana wcale nie podłuchiwałem to jedno. A po drugie brzuch powoli Ci się zaokrągla.
H; Przepraszam.
D; Za co ?
H; Za to , że Ci od razu nie powiedziałam. I , że się uniosłam.
Czy się zgodzi ? 1. 11
Krzysztof po rozmowie z synem postanowił zaprosić Hanę na kolację. Ale nie wiedział czy Hana zgodzi?
Raz w kozie śmierć. W czasie dyżuru dużo myślał o Hanie i jej mężu.
W czasie przerwy poszedł do Hany z nią porozmawiać.
K; Hana możemy porozmawiać?
H; Krzysztof o co chodzi? Od rana jesteś jakiś nie obecny. Co się dzieje ?
K; Chyba się zakochałem. Ale nie ważne. Mam takie , lecz nie zręczne pytanie.
H; Krzysztof wysłów się wreszcie.
K; Chyba się wygłupię.
H; Krzysztof proszę Cię mów , bo inaczej po proszę Szymona o konsultację do Ciebie.
K; Hana gdyby to jeszcze było takie łatwe. Nie zręcznie się pytać. Kiedyś , kiedykolwiek kiedy będziesz gotowa i dasz radę pójdziesz ze mną na kolację?
H; Krzysztof sama nie wiem. Od dwóch miesięcy jestem wdową.
K; Ja nie powiedziałem , że dziś. Może za miesiąc. Ty zdecydujesz o terminie tej kolacji.
H; Krzysztof jesteś bardzo wyrozumiały.
K; Hana Darek wie , że jesteś w ciąży?
H; Nie. Chcę jak najdłużej pracować.
K; Hana wiesz , że ty musisz odpoczywać a nie przepracowywać.
H; Skąd ty to możesz wiedzieć ?
K; Hana sam jestem wdowcem i mam syna . Zresztą rozmawiasz z ginekologiem.
H; Ale jakoś ja z nim nie umiem rozmawiać?
K; Ty się mu dziwisz ? On próbuje wyciągnąć z Ciebie jakieś informacje.
H; Ale jak ?
K; Hana po prostu z nim szczerze porozmawiaj.
Raz w kozie śmierć. W czasie dyżuru dużo myślał o Hanie i jej mężu.
W czasie przerwy poszedł do Hany z nią porozmawiać.
K; Hana możemy porozmawiać?
H; Krzysztof o co chodzi? Od rana jesteś jakiś nie obecny. Co się dzieje ?
K; Chyba się zakochałem. Ale nie ważne. Mam takie , lecz nie zręczne pytanie.
H; Krzysztof wysłów się wreszcie.
K; Chyba się wygłupię.
H; Krzysztof proszę Cię mów , bo inaczej po proszę Szymona o konsultację do Ciebie.
K; Hana gdyby to jeszcze było takie łatwe. Nie zręcznie się pytać. Kiedyś , kiedykolwiek kiedy będziesz gotowa i dasz radę pójdziesz ze mną na kolację?
H; Krzysztof sama nie wiem. Od dwóch miesięcy jestem wdową.
K; Ja nie powiedziałem , że dziś. Może za miesiąc. Ty zdecydujesz o terminie tej kolacji.
H; Krzysztof jesteś bardzo wyrozumiały.
K; Hana Darek wie , że jesteś w ciąży?
H; Nie. Chcę jak najdłużej pracować.
K; Hana wiesz , że ty musisz odpoczywać a nie przepracowywać.
H; Skąd ty to możesz wiedzieć ?
K; Hana sam jestem wdowcem i mam syna . Zresztą rozmawiasz z ginekologiem.
H; Ale jakoś ja z nim nie umiem rozmawiać?
K; Ty się mu dziwisz ? On próbuje wyciągnąć z Ciebie jakieś informacje.
H; Ale jak ?
K; Hana po prostu z nim szczerze porozmawiaj.
poniedziałek, 1 lutego 2016
Pomoc przyjaciół i brata 1.10
Krzysztof
Myślałem cały czas o Hanie , bo w niej się zakochałem. Sam miałem pięcioletniego synka , którego wychowuje od urodzenia , bo mi żona zmarła pod czas operacji po wypadku.
Ale Hana dowiedziała się o ciąży po śmierci Kamila. I co z tym fartem zrobić.
E; Tato o kim tak myślisz ? Zakochałeś się?
Narrator
Krzysztof się uśmiechnął. Miał bardzo mądrego synka. Jak na pięciolatka był bardzo bystry.
K; Jakbyś zgadł.
E; Czyli mam rację. Tato zaproś do nas swą wybrankę na kolację przy świecach , wino. I w ogóle.
K; A ty nie jesteś za młody na takie rzeczy aby wiedzieć?
E; Nie . Mam całe pięć lat , trzy miesiące , dwa tygodnie i cztery dni. To co zaprosisz ją ?
K; Emilku to wcale nie jest takie proste.
Myślałem cały czas o Hanie , bo w niej się zakochałem. Sam miałem pięcioletniego synka , którego wychowuje od urodzenia , bo mi żona zmarła pod czas operacji po wypadku.
Ale Hana dowiedziała się o ciąży po śmierci Kamila. I co z tym fartem zrobić.
E; Tato o kim tak myślisz ? Zakochałeś się?
Narrator
Krzysztof się uśmiechnął. Miał bardzo mądrego synka. Jak na pięciolatka był bardzo bystry.
K; Jakbyś zgadł.
E; Czyli mam rację. Tato zaproś do nas swą wybrankę na kolację przy świecach , wino. I w ogóle.
K; A ty nie jesteś za młody na takie rzeczy aby wiedzieć?
E; Nie . Mam całe pięć lat , trzy miesiące , dwa tygodnie i cztery dni. To co zaprosisz ją ?
K; Emilku to wcale nie jest takie proste.
Subskrybuj:
Posty (Atom)