Lena postanowiła Hanę zostawić na oddziale.
Przemek pojechał po rzeczy Hany do hotelu , w którym zameldowała się i przywiózł je do szpitala.
Gdy wszedł do sali Hany. Zastał ją płaczącą.
Prz; Hana co się stało?
H; Nic. Co ja mam zrobić. Tęsknie za Kamilem. Chcę do niego.
Prz; Hana nie pozwolę Ci po pełnić samobóstwa. Wiesz , że to nie jest wyjście z problemu.
H; Przemek co ty możesz zrobić.
Prz; Hana , a po myślałaś o mnie. Ja nie chcę stracić jedynej siostry. Rodzice też nie chcą Cię stracić.
H; Przemek , ale dlaczego chcesz mnie ratować.
Prz; Hana jesteś moją siostrą. I chyba muszę Lenę po prosić , żeby po prosiła Szymona na konsultację.
H; Ja nie chcę żadnego psychiatry , ani psychologa.
Prz; Hana ale ty masz myśli samobójcze. A dobrze wiesz , że w przypadkach próby samobójczej jest potrzebny psychiatra.
Hana pokiwała głową , a Przemek poszedł szukać Leny.
Po chwili ją znalazł.
Prz; Lena możemy porozmawiać?
L; Przemek możesz mi właściwie odpowiedzieć. O co Ci chodzi?
Prz; Lena Hana jest moją siostrą. I martwię się o nią. Musisz Szymona po prosić na konsultację .
L; A po co ?
Prz; Hana ma myśli samobójcze. Ja się o nią boję. Ona może coś sobie zrobić.
L; Dobra rozumiem.
Lena poszła na psychiatrię porozmawiać z Szymonem.
Po chwili Szymon był w sali Hany.
Sz; Dzień dobry pani Hano.
H; Dzień dobry. Skąd zna pan moje imię.
Sz; A wie pani przeczytałem na twojej karcie. Co panią skłania do próby samobójczej ?
H; Nie dawno straciłam męża. Nie chcę bez niego żyć. Nie potrafię.
Sz; Rozumiem panią.
H; Pan też stracił kogoś bliskiego?
Sz; To było z dziesięć lat temu. Byłem jeszcze na studiach. Zaprzyjaźniłem się z dziewczyną o koło trzydziestki. Ale po dwóch tygodniach naszej przyjaźni zginęła w wypadku.
Hana opowiedziała Szymonowi jak straciła męża.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz