środa, 6 stycznia 2016

Basia idzie do Fiony i Felka na noc

      Trzy dni później nadszedł weekend. I dzisiaj Basia idzie do Felka i Fiony na dwa całe dni i dwie noce. 
  Basia bardzo z tego powodu się cieszyła. Od rana przygotywała rzeczy. Głównie to zabawki .
H; I co gotowa ? 
B; Tak mamo . 
H; No to jedziemy. 
B; Tak mamo. 
  Hana odwiozła Basię do Leny. Chciała jeszcze Leną po rozmawiać. 
  Jak dzieci poszły się bawić Hana zagadnęła Lenę. 
H; Co tam słychać Lena ? 
L; A same nudy. Fiona z Felkiem rosną jak na drożdżach. A coś u ciebie ostatnio zmieniło ?
H; Nic , a nic. Mogę prosić o szklankę soku. 
L; Co ze mnie gospodynii. Nawet Cię nie spytałam czy chcesz coś do picia . 
  Po chwili wbiegli do salonu Felek i Fiona , a za nimi Basia. 
Fel; Ciociu będziesz miała dwa maluchy ? 
H; Co Basia zdążyła wam się wam pochwalić? 
B; Tak mamo. 
Fel; To Basia będzie miała to rodzeństwo? Czy nie ? 
H; Podejdź tu. 
Felek podszedł do Hany , a ta szepnęła , że Tak . 
  Po chwili weszła Lena . 
Fel; Mamo czy nie moglibyście z ojcem postarać dla mnie i Fiony ? 
L; A co temu ubzudurało? 
F; Nic mamo. Ja też chcę mieć młodsze rodzeństwo. 
L; A u was coś zmieniło , że moje dzieci zaczęły mówić o rodzeństwie. 
H; Nic Lenko. 
B; Mamo pochwal się. Bo inaczej ja to zrobię. 
L; Czym nie chcesz się pochwalić?
H; A niczym. 
B; Mamo..... Będę miała rodzeństwo. 
L; I niby niczym nie masz się chwalić.  Gratuluję Hana. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz