poniedziałek, 18 stycznia 2016

Ciąża Hany 1.8.

      Hana w Polsce mieszkała już dwa miesiące.
  Dalej tęskniła za Kamilem. Jego czułością.
  Trochę mdłości jej nie dawały spokoju.
Postanowiła , że zbada się u Krzysztofa.
  Gdy weszła na oddział była już tam Ola.
H; Cześć Ola.
O; Cześć Hana. Jak się dziś
  czujesz ?
H; Tak samo jak wczoraj. A teraz muszę iść.
  Hana poszła pod gabinet Krzysztofa , gdzie nikogo nie było. Zapukała do drzwi. Ale nie usłyszała proszę. Albo ma teraz operację lub poród. Pomyślała Hana.
  Na szpitalnym korytarzu siedziała z dwie godziny. Zdążyły też zaczynać zbierać się pacjentki.
 Po ponad dwóch godzinach zjawił się Krzysztof.
Machnął ręką , że zaprasza pierwszą pacjentkę do środka.
 Hana weszła za Krzysztofem do jego gabinetu.
K; Więc Hana co się dzieje ?
H; Krzysztof od kilku dni mnie mdli i mi się okres się spóźnia.
K; Masz zawroty głowy? I zdarzyło Ci się w ostatnim czasie zemdleć?
H; Trochę mam tych zawrotów głowy. Zemdleć to ja jeszcze nie zdążyłam.
K; Hana kładź się na kozetkę.
 Hana posłusznie się położyła na kozetce. A Krzysztof wykonał jej badanie USG.
K; Hana spójrz tu Serduszko bije. To jest dziesiąty tydzień.
H; Krzysztof , ale jak to ? Dwa miesiące temu byłam w szpitalu na badaniach.
K; Hana byłaś pewnie wtedy drugim tygodniu ciąży.
H; Kamil naprawdę obiecał , że nigdy mnie samej nie zostawi.
K; Kto to jest Kamil?
H; Mój nie żyjący mąż. I ojciec dziecka.
K; Kiedy zmarł ?
H; Tydzień przed moim przyjazdem do Polski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz