sobota, 12 grudnia 2015

Przeprowadzka Hany do Krzysztofa

                    Hana i Krzysztof 4 
          Przeprowadzka Hany do Krzysztofa 
 Następnego dnia Hana z Krzysztofem musieli iść do pracy. 
  - Kochanie jak się czujesz?
  - Bardzo dobrze. Ale lepiej wstawajmy , bo nam Tretter zacznie się wypominać. 
  - Oj kochanie tak Ci spieszno do pracy ? Wiesz , że pozwolę Ci na badania kontrolne pacjentek. Operować masz zakaz , a nad porodami to się z Darkiem zastanowimy. 
  - Kochanie z operacjami mogę sobie dać spokój . Ale porodów sobie nie odpuszczę. 
  - Zastanowię się. 
  - Proszę - Hana zrobiła słodkie oczka. 
  - Dobrze , ale ma być ich nie zbyt dużo. 
  - Jesteś kochany , ale wstawaj już , bo naprawdę spóźmy się , a ja muszę się wyszykować i zjeść śniadanie.
    Gdy Hana poszła się szykować do łazienki Krzysztof poszedł do kuchni. W kuchni czekało śniadanie przygotowane przez Lenę . I karteczka obok , której leżały klucze do domu. 
   Po dwudziestu minutach wyszła z łazienki .
 - Kochanie do stołu. Połowę z tego co Lena przygotowała masz zjeść . Ja idę pod prysznic. 
 - Tak jest doktorze. 
   Po śniadaniu pojechali do pracy , tak jak przewidywała Hana mieli dwadzieścia minut spóźnienia. 
  Hana za nim poszła na ginekologię poszła na internę. 
  - Cześć Agata nie wiesz, gdzie jest Lena? 
  - Cześć Hana. U siebie w gabinecie. 
  - Dzięki. 
  Hana skierowała swe kroki gabinetu Leny. 
  Szybko zapukała do drzwi. 
 - Proszę. 
 Hana weszła do środka. 
 - Cześć Lenka. 
 - Cześć Hana.Jak tam ukochany ?
 - Chętnie z tobą bym porozmawiała , ale jestem spóźniona na dyżur. Chciałam Ci klucze oddać. 
 - Spokojnie. Jak się czuje przyszła mama ?
 - Dobrze. A co z tobą ? Jak się czujesz?
 - Dobrze. Mogę do Ciebie przyjść w czasie mojej przerwy na badania?
 - Jasne. 
   Tak minął Hanie dyżur na konsultacje Piotra wysyłała Krzysztofa lub Wójcicka. 
  Po powrocie do domu Leny Krzysztof pomógł Hanie się spakować i Hana wyprowadziła się do Krzysztofa. 
 - Ciężki dzień ? 
 - Tak. Lenę dziś badałam. 
 - Jak to Lenę? 
 - Tak to ? Kochanie. Chciała wiedzieć czy wszystko w porządku.
 - Chodźmy spać. 
   Obydwoje poszli spać. Hanie śniła się dwuletnia dziewczynka i roczny chłopczyk. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz